Wszyscy narzekają na NFZ

Nie ma chyba osoby, która by nie narzekała na NFZ. Chodzi nie tylko o organizację, jaka wprowadza większy chaos niż porządek, ale także o system rozliczeń i narzucanie na pacjenta kolejnych obowiązków, bo wiadomo, że szpitale i przychodnie czy lekarze zawsze się od czegoś wywiną. Poszkodowany zatem zawsze jest pacjent, co niestety nie jest komfortową sytuacją w takim momencie. Chociaż narzekanie jest rzeczywiście naszą cechą narodową, to jednak w przypadku NFZ rzeczywiście jesteśmy do tego uprawnieni. Wysokie składki na ubezpieczenia społeczne są niezwykle wielkim problemem i obciążeniem, zwłaszcza dla pracodawców i właścicieli jednoosobowych firm, a poza tym tak naprawdę w zamian niewiele otrzymujemy, gdyż i tak wolimy pójść do lekarza prywatnie niż czekać na wizytę dwa lata, co niestety jest już dzisiaj normą. Dlatego nie ma nic dziwnego w tym, że rzeczywiście jesteśmy rozdrażnieni, gdy mamy cokolwiek z taką instytucją załatwić. Jest to spory problem, więc chociaż możemy sobie ponarzekać, ponieważ na zmiany póki co, nie możemy liczyć w tym zakresie. Należy się z tym niestety pogodzić, podobnie jak z wysokimi składkami, a już rząd planuje wprowadzenie kolejnych, co na pewno jeszcze bardziej nas dobije. Szkoda tylko, że nie ma podwyżek płac, dzięki którym można byłoby te wszystkie opłaty udźwignąć.