Czaszka

Najpóźniejsza znana czaszka neandertalczyka, z SaintCésaire we Francji, miała najwyraźniej cechy typowe dla ludów, które zastąpiły w Europie neandertalczyków. U najwcześniejszych poneandertalskich Europejczyków nie występuje zespół cech ani współczesnych, ani archaicznych mieszkańców Afryki, a większość ma mieszankę tych cech. Z materiału, jakim dysponujemy, wynika raczej, że neandertalczycy albo wyewoluowali w późniejszych ludzi, albo krzyżowali się z nimi, a być może i jedno, i drugie. David W. Frayer z University of Kansas i Fred H. Smith, obecnie zatrudniony w Layola University of Chicago, odkryli, że wiele cech właściwych jakoby wyłącznie neandertalczykom, można odnaleźć u późnopaleolitycznych, mezolitycznych i jeszcze późniejszych Europejczyków. W rzeczywistości jedynie nieliczne cechy neandertalskie zupełnie znikają z późniejszego europejskiego materiału szkieletowego.

Utrzymują się typowe, bardzo wyraźne cechy takie jak łatwy do zauważenia wydatny nos (charakterystyczny dla neandertalczyków i późnych Europejczyków) i dużo drobniejsze, jak choćby szczegóły ukształtowania tylnej części czaszki. Dobrym przykładem może być kształt otworu żuchwowego ujścia kanału nerwu żuchwowego po wewnętrznej stronie szczęki dolnej, w miejscu, w które dentyści wstrzykują środek znieczulający. U wielu neandertalczyków górna część owego kanału gnykowożuchwowego jest zakryta szeroką blaszką kostną, u innych zaś brak takiego „mostka”. Wśród skamieniałości z Europy „mostek” występuje u 53% neandertalczyków i u 44% ich najwcześniejszych późnopaleolitycznych następców, ale u ludów z końca późnego paleolitu, mezolitu i współczesnych udział ten spada poniżej 6%. Tymczasem u kopalnych i dzisiejszych mieszkańców Azji i Australazji ów „mostek” występuje sporadycznie. W kilku żuchwach z Afryki poprzedzających czasy Ewy w ogóle go brak.

Te cechy żuchwy i wiele innych charakterystycznych dla czaszki oraz znajdujących się w innych częściach szkieletu musiałyby wykształcić się dwukrotnie w toku ewolucji w Europie, gdyby „teoria Ewy” miała być prawdziwa. Podsumowując, można stwierdzić, że u najwcześniejszych ludzi współczesnych zamieszkujących trzy regiony świata Australazję, Chiny i Europę brak cech afrykańskich. Nie ma dowodów, że przybysze z Afryki całkowicie zastąpili rdzenne grupy. Wbrew predykcjom sformułowanym na podstawie „teorii Ewy” materiał empiryczny bezspornie ukazuje ciągłość rozmaitych cech kostnych między najdawniejszymi populacjami a ludami dzisiaj zamieszkującymi te rejony. Podobnie jak zmienność genetyczna również różnice anatomiczne odzwierciedlają głębokie zróżnicowanie charakterystyczne dla wszystkich ludzkich populacji. JEŚLI TO RZECZYWIŚCIE Afryka była „rajskim ogrodem”, z którego wywodzi się cała dzisiejsza ludzkość, można by oczekiwać, że dowody przejścia od archaicznych do nowoczesnych form człowieka rozumnego zostaną znalezione właśnie tam i tylko tam. W ślad za niemieckim badaczem Reinerem Protschem von Zieten z JohannWolfgangG6theUniversität we Frankfurcie nad Menem niektórzy paleontolodzy utrzymywali, że współczesny Homo sapiens rzeczywiście zrodził się w Afryce, sądzili bowiem, że tam właśnie odkryto najstarsze współcześnie wyglądające pozostałości ludzkie, w których dopatrywali się nowoczesnych afrykańskich cech. Jednak dane afrykańskie zgadzają się z informacjami z innych kontynentów, że nowoczesne cechy ludzkie, choć nie ludzie nowocześni anatomicznie, pojawiają się tam stopniowo i mniej więcej w tym samym czasie co gdzie indziej. Z kolei z zapisu kopalnego w Afryce wynika, że tutejsze wczesne populacje archaiczne są bardziej zróżnicowane i nie mają specyficznych afrykańskich cech.